|
20 stycznie 2007 roku wolontariusze VOICA spotkali się w
domu siostr Kanosjanek w Krakowie. Głowny temat spotkania to
: "Zachowywac w sercu jak Maryja, z Maryją i w Maryi
zdumienie". Spotkanie rozpoczęło się o 10 modlitwa.
Następnie Piotrek przedstawił wszystkim krotka historie
VOICA i zasady działania wolontariatu. Ponieważ spotkanie
trwało tylko jeden dzien musielismy się skupic i działać
zgodnie z planem żeby moc zrealizowac wszystkie zamierzone
cele spotkania, poniewaz plan był napięty a czasu niezawiele.
A wiec siostra Amelia podzieliła nas na grupy i każda grupa
w osobnym pomieszczeniu miała przygotowac odpowiedzi na
pytania:
-
Czy jeszcze potrafię się zadziwic?
-
Czy umiem się zadziwic / zdumiewac?
-
Co mnie zadziwia / zdumiewa?
-
Kto mnie zadziwia / zdumiewa?
Do odpowiedzi na te pytania moglisy się
przygotowac juz w domu ponieważ były one zamieszczone na naszej
stronice razem z informacja o spotkaniu. Praca w grupach wywołała
wiele emocji a wiec była bardzo efektywna:) Przy omawiani wspolnym
okazało się, ze wszyscy mielismy podobne refleksje. Każdy podawał
niesamowite przykłady z własnego życia na to co nas zadziwia i tak od
najmniejszych najbardziej błahych spraw , rzeczy ktore nas ciagle
otaczają i czasami o nich zapominamy nie zwracamy na nie uwagi , przez
przyrodę, piękno prostoty, ludzi ktorych spotykamy, po Ojca Swiętego,
Matkę Teresę, nasze mamy, az po Maryje i jej niesamowite zaufanie do
Boga.
Po przerwie na małe co nieco siostra Amelia zabrała nas
do kapliczki w ktorej każdy z własna papierowa luneta miał
patrzec na Jezusa, mielismy stopniowo powiększac srednice
lunety i wyciągnac z tego cwiczenia wnioski....myslę, ze
kazdy kto teraz to czyta powinien sobie zrobic takie
cwiczenia i sam w sercu wyciagnac wnioski:).
Nastepnie czekała nas wielka niespodzianka - mielismy
mozliwosc porozmawiania przez Skype-a z dziewczynami , ktore
aktualnie sa na misjach tzn z Beatka, Basia, Ewa i Dagmara.
Dzwonilismy tez do Kasi, ale nie udało nam się jej zastac!.
Dziewczyny opowiadały, jak wyglada ich życie na misjach,
czym sie zajmuja, jakie maja problemy i jak wyglada ich
życie we wspolnocie oraz jak to sie stało, że wyjechały na
misje. To było niesamowite kiedy siedzielismy wszyscy przed
laptopem cicho jak myszki pod miotła, żeby tylko usłyszec
wszystko co mowia do nas dziewczyny bedace na rożnych
kontynentach! Siostra Amelia zrobiła nam mały
przerywnik-kolejne cwiczenie, które tym razem miało nam
przypomniec, ze nie możemy zapomniec o wydarzeniach z
przeszłosci, gdyz one kształtuja nasza przyszłosc, maja na
nia wpływ wiec musimy czasami popatrzec wstecz i wyciągnac
wnioski z tego co już za nami. Potem szybciutko ubralismy
się i poszlismy do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w
Łagiewnikach na Koronke do Bożego Miłosierdzia i Msze Swieta,
podczas ktorej kazanie wygłosił misjonarz. Opowiedział
wydarzenie ktorego był swiadkiem w Afryce. Była to historia
misjonarzy, ktorzy zostali zabici za wiare. Mysle, że ta
Msza dopełniła nasze spotkanie. Po Mszy wrocilismy do domu
siostr zabralismy nasze rzeczy, wysciskalismy się i
rozpoczęlismy droge powrotna.
To spotkanie, tak zreszta , jak każde poprzednie pomogło
nam min. bardziej zrozumiec czym sa misje oraz jak wyglada
życie na misjach. Mysle też, że cwiczenia siostry Amelii
skłoniły każdego uczestnika spotkania do duchowej refleksji.
Kolejne spotkanie tym razem rekolekcyjne juz w marcu :D
nie mogę się doczekać: D
Pozdrawiam serdecznie Agata :D
|