|
Basia Gontarczyk przyjechała do Polski z formacji w Rzymie aby przeżyć posłanie misyjne w swojej rodzinnej parafii. Po posłaniu wyjechała z powrotem do Rzymu aby stamtąd na początku grudnia wylecieć na misje do Malawi. Poniżej fotoreportaż i kilka słów od Basi oraz refleksje Gabrysi, która również była na posłaniu.
#####
 "19 listopada 2006 roku odbyła się uroczystość mojego posłania misyjnego w rodzimej parafii w Budzisławiu Kościelnym w diecezji gnieźnieńskiej.
 Rodzina, przyjaciele i parafianie wspólnie modlili się na Eucharystii za moją drogę misyjną. Dzieci w parafii pięknie przygotowały oprawę liturgiczną. Wnętrze Kościoła zdobiła wystawa misyjna (zdjęcia z działalności na misjach), która pomogła wejść zgromadzonym w atmosferę gorliwej modlitwy w intencji misji świętych.
  To był wielki dzień dla mnie, a także długo oczekiwany, z ogromną radością mogłam wyznać publicznie, że chcę świadczyć o Chrystusie, o Jego miłości wszędzie tam gdzie mnie pośle. Obok zaszczytu jakiego doznałam, ogarnęło mnie również poczucie wielkiej odpowiedzialności, jaka spoczywa na mnie, by być dobrym uczniem Chrystusa. Parafianie darzą mnie wielkim zaufaniem i wierzą, że z Bożą pomocą wytrwam, to również bardzo mnie umacnia.
  Modlę się do Boga Wszechmogącego, aby udzielał mi potrzebnych łask na moich drogach, abym rzeczywiście była dobrą zwiastunką Dobrej Nowiny świadcząc swoim życiem. To pragnienie misyjne wzrastało i dojrzewało we mnie od bardzo dawna i tak się cieszę, że w końcu mogłam zaśpiewać moją ulubioną piosenkę w obecności rodziny, przyjaciół, parafian, że mogłam otwarcie wyrazić swoją gotowość słowami:
 "Oto ja poślij mnie. Dotknij ogniem moich warg Powiedz Panie czego chcesz, a moją rozkoszą będzie być posłusznym"
Barbara Gontarczyk
#####
"W niedzielę 19 listopada 2006, w rodzinnej parafii naszej wolontariuszki Basi Gontarczyk odbyło się uroczyste posłanie. W przygotowanie tego święta włączyła się nie tylko cała rodzina Basi, ale także cała parafia i Szkolne Koło Misyjne wraz z Panią Katechetką.
Na rozpoczęcie Liturgii Basia sama zaśpiewała i zagrała pieśń, która wprowadziła nas wszystkich w przeżywanie tej uroczystości:
Ref: Oto ja poślij mnie,
dotknij ogniem moich warg
Powiedz Panie czego chcesz,
a moją rozkoszą będzie być posłusznym.
1. Daj mi Twego Ducha
abym mógł stać się chlebem,
Abym stał się winem,
abym głosił Twe pragnienie.
Już w czasie tej pieśni na nie jednych policzkach pojawiły się łzy z myślą o rozłące i tak trudnym zadaniu jakie czeka naszą Basie w Malawi. W czasie Eucharystii dało poczuć się Ducha Modlitwy, kiedy to każdy polecał Bogu naszą wolontariuszkę na czas pracy misyjnej w szkole w Balace. W czasie homilii pięknie powiedział delegat diecezji gnieźnieńskiej: "w pracy misjonarza najważniejsza jest radość i chęć dzielenia się nią z innymi a ja po tych kilku spotkaniach widzę że nasza Basia jest pełna radości i to jest najpiękniejsze i najważniejsze"
Zaraz po homilii nastąpił obrzęd pobłogosławienia krzyża i uroczyste jego wręczenie. Towarzyszyła nam w tym czasie pieśń do Ducha świętego z prośbą o wylanie potrzebnych darów dla nowej misjonarki jaką Kościół diecezji gnieźnieńskiej posyła do Malawi w Afryce.
Rozpoczynając podziękowanie Basia powiedziała: "moje serce jest pełne wdzięczności Bogu, który jest miłością i który wzywa mnie i każdego do misji czyli dzielenia się skarbem swojej wiary". Wyraziła swoją wdzięczność rodzicom, rodzeństwu, księdzu proboszczowi i całej parafii oraz księdzu delegatowi i zaproszonym gościom.
Przepełniona wdzięcznością za każdego kto włączył się duchowo lub czynnie w przygotowanie tego święta i radością ze spotkania się ze wszystkimi bliskimi wyjechała do swojej pracy misyjnej. Kiedy się rozstawałyśmy Basia była jak zawsze pełna radości i miłości oraz gotowa podjąć to nowe dla niej wyzwanie, choć zapewne wewnątrz pełna obaw i lęku przed tym co nieznane.
Basiu, życzymy Ci pokoju w sercu i uśmiechu na twarzy dla każdego kogo spotkasz na swojej drodze życia oraz obiecujemy naszą nieustanną modlitwę za Ciebie i ludzi, do których zostałaś posłana."
Gabrysia Filonowicz
##### |